Śląsk - świadectwo czasu  (20)
STEFANIA LABAJ

   W krótkim czasie Ojciec uruchomił stołówkę pracowniczą w kuchni i poczekalni dworcowej, której również szefował. Brak było personelu kuchennego, jako że jeszcze sporo ludzi nie powróciło z tułaczki wojennej. Wiele kobiet zostało wcielonych przez wojsko czerwonoarmijskie i milicję polską do sprzątania gruzu na ulicach, przy wysadzonych przez wojsko niemieckie mostach itp. Zatrudnił mnie więc Ojciec jako pomoc kuchenną i przez pięć miesięcy przynosiłam 600 złotych zarobku. Za pracę w nadgodzinach otrzymywaliśmy wyżywienie (Ojciec w biurze, ja w kuchni) tak, że w domu zjadaliśmy tylko trochę kolacji, a już było coraz trudniej wyżywić rodzinę.
   Budynek dworca kolejowego zajmowali żołnierze radzieccy a zatrudnionym wydzielono kilka pomieszczeń. Jedynie naczelnik stacji miał dla siebie całe mieszkanie na trzecim piętrze! Tam musieliśmy (wszyscy zatrudnieni) korzystać z toalety! Wszystkie inne były do dyspozycji żołnierzy i przy ich drzwiach sterczeli wartownicy. Po kilku dniach zabroniono nam korzystania z wejścia do skrzydła budynku, w którym mieściła się kuchnia. Cóż, wchodziłyśmy przez jedno z okien,
gdyż kuchnia mieściła się na parterze. Ja, jako najmłodsza wdrapywałam się na parapet i dalej podawałam taboret, drugi stawiałam pod oknem w kuchni i tak reszta (w tym i starsze panie) dostawała się do pracy! Bywało, że i kilka razy trzeba było wchodzić i wychodzić w ciągu dnia przez to okno. Kuchnia od strony
korytarza została przez wojsko pozamykana i zabarykadowana, mimo, że wartownik w mundurze pełnił tam straż! Często bywało, że pijani żołnierze dobijali
się do kuchni, więc nasze okno-wyjście zasuwaliśmy wysoką szafą.
   U nas w domu, w czasie nieobecności Ojca i mojej zakwaterowali się żołnierze, nie pytając Matki o zgodę. Zajęli trzy pokoje, zostawiwszy nam pokój z kuchnią. Nie było to towarzystwo łatwe, acz, tolerując się nawzajem, przywykliśiny do siebie. Wychodząc z Ojcem do pracy, byliśmy spokojniejsi o bezpieczeństwo domu.

Nazot do 'Historie' / Zurück zur 'Geschichte'Nazot / ZurückDalij / Weiter