WWWBoard New Message: Message 77: Dyskryminacja jynzyka s'loonskigo



WWWBoard: Message 77


[ Follow Ups ] [ Post Followup ] [ ]



   Posted by Bart S on 06/21/03 at 7:12 PM

Subject:   Dyskryminacja jynzyka s'loonskigo


Message Posted

Witam wszystkich,polecam felieton Teresy Kudyby z wczorajszej GW:Slazacy udowodnili, ze istniejaTeresa KudybaFelieton Teresy KudybySlaskosc zawsze byla jakas taka wstydliwa, niewygodna i niebezpieczna. Powiedziec w towarzystwie "jestem Slazakiem" jakos wstyd Mozna byc albo Polakiem, albo Niemcem.Na ulicy, w domu zawsze szwargotalo sie gwara, ale juz w pociagu do Opola nalezalo mówic "czysto po polsku". Na poczatku lat 80., jeszcze jako wiejska nauczycielka, jechalam z moja klasa na wycieczke do Zakopanego. Pasazerów irytowalo wyraznie to nasze "lonacynie". - Dzieci, jak wy okropnie mówicie. Kto was uczy polskiego? - Jol - przyznalam sie natychmiast, przygotowana na dalsze ciosy ze strony wyznawców jedynie slusznej wówczas w naszym socjalistycznym kraju "ojczyzny-polszczyzny". Ale dalszych komentarzy nie bylo. Po chwili nawiazalam calkiem sympatyczna rozmowe o tozsamosci Slazaków. Pani byla z Krakowa i nigdy dotad nie slyszala naszej gwary. - To nawet ciekawe - powiedziala - ze w Polsce mówi sie inaczej, szkoda, ze tak malo o sobie wiemy. Jak dojechalismy do Zakopanego, dzieci spytaly: - A co ta hadziaja od pani chciala? Bo dodac nalezy, ze mlodzi Slazacy wynosza z domu calkiem podobne, malo tolerancyjne wobec "Pololków" wychowanie. Hadziaje to hadziaje. Nauczycielski epizod w mej karierze zawodowej byl krótki, ale bardzo bogaty w doswiadczenia. Wkrótce któras z matek zaprotestowala: kto to widzial, zeby "nasza dziolcha" - Slazaczka uczyla jezyka polskiego. Lepiej zatrudnic polonistke z Opola. Czyli Polke. Dyrektorka postawila ostentacyjnie na moim biurku skarbonke. Kto sie odezwie na lekcjach po slasku, ten placi zlotówke. To bylo w roku 1984. Uparta dzieciarnia postanowila gadac po swojemu jeszcze natarczywiej, ktos stlukl skarbonke i na tym sie skonczylo. Gdy odeszlam z pracy, dzieci otrzymaly "prawdziwa" polonistke - z miasta. Akurat polska szkola zaczela sie reformowac. Do programu nauczania wprowadzono regionalizm. Ta sama pani dyrektor, co stawiala skarbonke, teraz kazala polonistce z miasta uczyc wiejskie dzieci jezyka slaskiego. Przychodzi moje dziecko ze szkoly i pokazuje zadanie domowe. Tekst byl po polsku i nalezalo go "przetlumaczyc na jezyk slaski". Córka dostala trójke z plusem. Okazalo sie, ze prawie cala klasa zdaniem pani polonistki nie zna dostatecznie dobrze swojego jezyka. Pare miesiecy temu Towarzystwo Spoleczno-Kulturalne Niemców na Slasku Opolskim wydrukowalo 50 tysiecy ulotek nawolujacych do deklarowania w spisie powszechnym narodowosci niemieckiej. Ulotki ostrzegaly wielkimi literami, ze pojecie Slazak nie istnieje. Choc na co dzien prawie wszyscy czlonkowie TSKN mówia gwara, pielegnuja slaskie tradycje, postanowili udowadniac sobie samym, ze ich nie ma. Rzecz jasna tylko w papierach ma ich nie byc, formalnie. Slazakom nie przysluguja srodki pomocowe od rzadu RFN i RP, jedynie "na mniejszosc" kasa sie nalezy, i to miliony. Polskiej wiekszosci tez latwiej zaakceptowac dzis "swoich" Niemców niz Slazaków. Modne hasla "pojednanie", "partnerstwo polsko-niemieckie" przyciagaja do naszego regionu rozmaitych "specjalistów" od jednoczenia narodów za olbrzymie pieniadze. Na haslo "slaskosc" ani Warszawa, ani Berlin nie reaguje.Moze wiec dlatego równiez w projekcie ustawy o mniejszosciach narodowych i etnicznych istnienia Slazaków nie zaplanowano. Tymczasem wedle spisu powszechnego najliczniejsza grupe narodowa stanowia Slazacy, czyli ci, których w ogóle w Polsce nie ma.Ludzie swiatli wiedza, ze w rzeczywistosci Slazaków jest w Polsce wiecej niz wykazuje spis. Na pewno wiecej jest takze obywateli innych narodowosci, zwlaszcza Ukrainców i Bialorusinów. Grupy narodowe i etniczne wciaz czuja strach przed przyznaniem sie do innej opcji niz polska.Powody sa rózne, nie tylko kasa z budzetu RFN albo RP. W wiekszosci zródlem przeklaman sa kompleksy i zle doswiadczenia: w szkole, w pracy, w urzedach.Jestem przekonana, ze wiecej mieszkanców Opolszczyzny wpisaloby w ankiecie narodowosc slaska, gdyby nie manipulacje prowadzone podczas szkolen ankieterów, zla atmosfera wokól Ruchu Autonomii Slaska, gdyby nie antyslaska propaganda Slazaków z TSKN. Ale przede wszystkim, gdyby nie zlo wyrzadzane pokoleniom Slazaków przez pokolenia zlych nauczycieli niosacych "kaganiec oswiaty" w niedostatecznie polskich regionach Polski.


  

Follow Ups:





Post a Followup

Name:
E-Mail:
Subject:

Message to Post




 



[ Posting Rules | Follow Ups | Return to WWWBoard ]