|
WWWBoard
New Message: Message 34: "Śląskie rozprawianie" - "Opisy i realia w opowieściach
Anny Myszyńskiej, rodowitej Ślązaczki spod Głogówka, są jak najbardziej
prawdziwe.
WWWBoard:
Message 34
[ Follow
Ups ] [ Post Followup ] [ ]
| |
Posted by Pyjter
Kalinowski on 01/02/02 at 7:28 PM
Subject: "Śląskie
rozprawianie" - "Opisy i realia w opowieściach Anny Myszyńskiej, rodowitej
Ślązaczki spod Głogówka, są jak najbardziej prawdziwe.
Message
Posted
|
|
| "Śląskie rozprawianie"
"Opisy i realia w opowieściach Anny
Myszyńskiej, rodowitej Ślązaczki spod Głogówka, są jak najbardziej prawdziwe.
Przebija z nich przywiązanie do tradycji ojców, do tej małej Śląskiej ojczyzny,
do wielce tu szanowanej przyrody oraz do ludzi, a zwłaszcza do języka,
którym posługują się na codzień, śląskiego dialektu, w którym swoje wspomnienia
spisała."prof. dr Feliks Pluta
"Mamy do czynienia z niepowtarzalnym
tekstem, zapisem dokumentującym świadomość i tożsamość językową pokolenia
Ślązaków rozpoczynającego dorosłe życie w skomplikowanej rzeczywistości
lat przed- i powojennych. Przy okazji dostajemy do ręki bardzo interesujący
materiał kulturowy, obyczajowy i zwyczajowy, zapis jednostkowych wydarzeń,
ale też i głębszych refleksji o systemie wartości ważnych niegdyś i dzisiaj
dla tej części Śląska Opolskiego" red. Jan Goczoł
Wspaniale, iz Pani Anna zdecydowała
się swoje "Śląskie rozprawianie" wydać drukiem. W ten sposób otrzymujemy
wgląd w samą "duszę" naszej pięknej regionalnej kultury Śląska Opolskiego.
Osobiście cieszy mnie zwłaszcza jej integralna wizja, która jako taka uwzględniać
musi również nieodzowny wymiar reigijny. Sam zresztą juz termin "kultura"
implikuje w jakiś sposób także "kult"."bp A. Nossol
"Tytułowe "śląskie rozprawianie" było
też istotą i największą wartością pięknego spotkania z okazji wydania książki.
Wśród wielu kwiatów, gratulacji i
życzeń, były również te od burmistrz, który powiedział:
-Pani Anna dokonała rzeczy wielkiej-wydała
ksiązkę.
O przygotowaniu książki Anny Myszyńskiej
wspominaliśmy kilkakrotnie przy okazji publikowania gwarowych opowieści,
które również znalazły się w wydanym zbiorze. Pisaliśmy o książce obszernie
w grudniowej "Panoramie", gdy egzemplarz w tzw."szczotce" już był przygotowany
do drukarni, a całe "przedsięwzięcie było bliskie szczęśliwego finału".
Okazało się, że jeszcze pół roku było
potrzebne, aby przełamać wszystkie trudności. I wreszcie "Śląskie rozprawianie"
jest - pięknie wydane, zrecenzowane przez autorytety, opatrzone słowem
wstępnym i słownikiem terminów gwarowych. Z dedykacją podwójną: rodzicom
("bo dzięki nim miałam szczęśliwe dzieciństwo i uwierzyłam w dobroć ludzi")
i "ukochanej siostrze Marice, za wyrozumiałość i wsparcie w trudnych chwialach
życiowych".
Siostra na uroczystym spotkaniu była
najbardziej honorowym gościem, choć gości szacownych, dostojnych i oficjalnych
, a także przyjaciół i znajomych (a wśród nich i serdecznych sponsorów)-
przybyło na ten wieczór bardzo wielu z różnych stron i różnych instytucji.
Duża sala Urzędu Miasta i Gminy była pełna.
Jan Goczoł - poeta, prezes Opolskiego
Towarzystwa Kulturalno-Oświatowego powiedział:- Ta książka, to wiarygodne
świadectwo, że ŚLĄSK JEST. Język jest zawsze pierwszym, spontanicznym wyrazem
naszej tożsamości. Z uznaniem i szacunkiem podziwiać należy trud spisywania,
przywoływania własnych wspomnień i obserwacji współczesnej rzeczywistości.
A Bialskiemu Towarzystwu Kulturalno-Oświatowemu tylko pozazdrościć tak
pięknie wydanej książki, która jest przykładem , że JEDNAK MOŻNA.
Feliks Pluta- recenzent i konsultant
do spraw językowych przyznał, że z przyjemnością podjął się tego zadania:
-Mieściło się ono w moich własnych
badaniach i zainteresowaniach, a ten właśnie dialekt jest mi bardzio bliski.
Autorka była tak wzruszona, że trudno
jej było mówić coś więcej ponad WIELKIE PODZIĘKOWANIE WSZYSTKIM, którzy
pomogli i którzy przyszli na spotkanie. Szczególną rolę najpierw w popularyzacji
gwarowych gawęd, a potem w prowadzeniu całej batalii o wydanie książki
- spełnili dziennikarze Radia OPOLE- Danuta Starzec i Andrzej Rusak.
O Annie Myszyńskiej mówili inni. Zbigniew
Komarnicki - prezes BTKO nazwał ją "kobietą stanowczą i... niezwalczoną".
O tej walce wspominał też burmistrz - Henryk Małek, o walce nieustępliwej
z przeciwnościami ,z urzędnikami i z nim samym, ale po to, aby w efekcie
móc sie dzielić wspólną radością.
Wszyscy w tym spotkaniu "rozprawiali"
o Śląsku i po śląsku. A zespół "Silesia" z Łubian przyjechał specjalnie
śpiewać, przy tekiej okazji "z ogromnym wzruszeniem"- co przyznał Krystian
Czech -szef zespołu:- Kiedyś nam sie wydawało -powiedział- że tylko my
po śląsku gadamy, ale jak widać wszędzie jest ta piękna gwara.
A śpiewająca w zespole Ganriela Dworakowska
- kiedyś zresztą uhonorowana tytułem "Ślązaczki Roku" - też powiedziała
jedną z agwęd A. Myszyńskiej - o tym jak to było "u fotografa", a potem
z dedykacja dla pani Anny śpiewali "Dzieweczko ze Śląska". Opowieści "o
tłuczeniu masła","jak to pierwej było przy sianie", "o sklepach na wsi","o
telewizorze"- przekazywali przygotowani przez Krystynę Pierskallę uczniowie
ze szkoły w Gostomii, ale też gościnnie Daria Koziołek z Kierpnia (uczennica
szkoły w Głogóku). A Stanisław Młynarski z Głogówka przedstawił wiersz
Anny Myszyńskiej "Mój Górny Śląsk".
Całość wieczoru przygotowała i prowadziła
Elżbieta Malik. Były też długie, mniej już oficjalne rozmowy i kołacz i
kawa , a przede wszystkim wraz z życzeniami i gratulacjami dużo, dużo kwiatów.(...)"
autor:Marek Karp
Panorama Bialska Nr 7(85)- LIPIEC
1999- ROK X - ISSN 1232-7352
--------------------------------------------------------------------------------
ISBN 83-903779-6-9
Projekt okładki i zdjęcia: Anna Myszyńska
Opracowanie redakcyjne: Pawł Latko
Konsultacja językowa:: prof.Feliks
Pluta
Wydawca: Bialskie Towarzystwo Kulturalno-Oświatowe
Skład: Zakład Poligraficzny "ZG" Malnia,
tel.(077) 467 17 05
Biała Prudnicka - 1999r.
Druk i oprawa: Wydawnictwo i Drukarnia
Św. Krzyża w Opolu |
|
|