WWWBoard
New Message: Message 33: Władysław Lubaś - Tożsamość regionalna w języku
(na przykładzie polszczyzny śląskiej)
WWWBoard:
Message 33
[ Follow
Ups ] [ Post Followup ] [ ]
| |
Posted by Pyjter
Kalinowski on 01/02/02 at 7:08 PM
Subject: Władysław
Lubaś - Tożsamość regionalna w języku (na przykładzie polszczyzny śląskiej)
Message
Posted
|
|
Władysław Lubaś
Tożsamość regionalna w języku (na
przykładzie polszczyzny śląskiej)
Zaczniemy od trudności terminologicznych
dotyczących pojęć użytych w tytule. Chodzi o rozumienie "tożsamości" (wolałbym
używać terminu "identyfikacji" ze względu na "identyfikacyjną funkcję języka")
i rozumienie "regionalności" i wreszcie o rozumienie, w tym wypadku kontekstowe,
"języka". Najłatwiej będzie się uporać z tym ostatnim. "Język", który jest
określony tutaj synonimem "polszczyzny śląskiej" traktujemy na razie jako
regionalną odmianę etnicznego języka polskiego. Ale i na tym łatwizna ,
chociaż tylko pozorna , się kończy, bo już odpowiedzieć na pytanie, czy
jest to regionalna odmiana polskiego języka standardowego( ogólnego, literackiego),
czy jest to dialekt/ dialekty lub gwara, albo jeszcze coś innego , jest
o wiele trudniej. Temat sugeruje, że mamy tutaj do czynienia z odmianą
języka standardowego. Pozostańmy na razie przy tym wstępnym założeniu,
chociaż wymaga ono gruntownej rewizji, którą odkładamy na później.
W językoznawstwie regionalność wiązano
w zasadzie z geografią, nie stroniąc jednak od powoływania się na jej uwarunkowania
kulturowe. W tym miejscu przypomnijmy dwie definicje regionalizmów , które
znajdują się w polskich encyklopediach językoznawczych , a które ze względu
na swoje funkcje dydaktyczne i podobieństwo treściowe, warto zacytować
w całości. Są to: 1. definicja Walerego Pisarka (Encyklopedia języka polskiego,
wyd.3. poprawione i uzupełnione, Wrocław 1999,318) : "Regionalizm - wyraz
lub jakikolwiek inny element językowy (cecha wymowy, forma gramatyczna,
konstrukcja składniowa) o zasięgu użycia ograniczonym do części obszaru
danego jęz[yka] narodowego (podkreślenie W.L); w przeciwieństwie do form
dialektalnych i gwarowych ; r[egionalizmy]. występują również w mowie
warstw wykształconych (podkreślenie moje W.L), np. w Warszawie mówi się
kartofle, w Krakowie - ziemniaki, w Poznaniu - pyrki. R[egionalizmami]
krakowskimi są m.in. wyrazy: omasta, tarto, jarzyna, ostrężyna, kwaśne
mleko wobec warszawsko-ogólnopolskich: okrasa, tarka, włoszczyzna, jeżyna,
zsiadłe mleko. [...] R[egionalizmy]. znajdują często oparcie w gwarach
otaczających dane środowisko miejskie. W Polsce w przeciwieństwie do większości
innych języków nie mają większego znaczenia, bo zróżnicowanie regionalne
polszczyzny ogólnej jest niewielkie. Odrębności terytorialne -> jęz[yka]
ogólnego nazywa się też prowincjonalizmami. Terminu tego, mającego odcień
oceny ujemnej, językoznawcy używają rzadko" i 2. definicja Zygmunta Saloniego
(Encyklopedia językoznawstwa ogólnego, wyd.2.poprawione i uzupełnione,
red.K.Polański, Wrocław 1999, 485) "Regionalizm (prowincjonalizm). Jednostka
systemu jęz[ykowego] (wyraz, forma, zwrot frazeologiczny) reprezentująca
terytorialną odmianę jez[yka] ogólnego (podkreślenie moje W.L) w stosunku
do odpowiadających jej jednostek typowych dla reszty obszaru jez[ykowego]
.Występując więc w jęz[yku]. ogólnym, w przeciwieństwie do form dialektalnych
i gwarowych, r[egionalizmy] występują także w jęz[yku] ludzi wykształconych
(podkreślenie moje W.L). Np. leksykalnym r[egionalizmem] poznańskim jest
wyraz tuk 'tłuszcz', gramatycznym - mazowiecki sufiks -ak- (kurczak, źrebak)
w stosunku do ogólnego -ęt- (kurczę, źrebię). R[egionalizmy] często pochodzą
z gwar. Jeżeli r[egionalizm] wciąż jest wiązany z dialektem, z którego
pochodzi, nosi nazwę -"dialektyzmu". Synonimiczny termin "prowincjonalizm"
jest nacechowany ujemnie. W literaturze pięknej r[egionalizmy]. stosowane
są w celach stylizacyjnych". Obie eksplikacje znaczeniowe dla regionalizmów
przyjmują wprawdzie dwa ich wyznaczniki : terytorialny i społeczny (wykształcenie,
zamieszkanie w mieście), ale chyba ten pierwszy traktują jako główny. Autorzy
haseł zauważają , że regionalizmy są wariantami odpowiednich form języka
ogólnego. Inaczej rzecz ujmuje Kwiryna Handke ( Encyklopedia kultury polskiej
XX wieku, tom 2: Wspólczesny język polski, pod red. J. Bartmińskiego, Wrocław
1993, 202-203): "Regionalna polszczyzna, choć niekiedy utożsamiana z dialektalną,
jest odmianą odrębną. Na jej specyficzne właściwości (regionalizmy) składają
się różne elementy językowe, nie tylko dialektyzmy. Posługują się nią różne
warstwy i środowiska społeczne - częściej w mowie, ale też i w piśmie,
np. w listach. Jest to de facto odmiana polszczyzny ogólnej. Jako zjawisko
językowo-społeczne łączy się regionalna polszczyzna z szerszym pojmowaniem
regionalności. Zasadnicze podobieństwo między polszczyzną regionalną i
dialektalną sprowadza się do tego, że obie są określane przez czynnik geograficzny
(podkreślenie moje W.L) oraz że odmiany regionalne polszczyzny w dużym
zakresie korzystają z zasobów dialektalnych. Polszczyzna regionalna wiąże
się z kulturą materialną i duchową regionu, z jego historią, literaturą
i folklorem (podkreślenie moje W.L.). Z jednej strony będzie to język piśmiennictwa
związanego z regionem przez autora i oficynę wydawniczą, w którym językowe
właściwości regionalne mogą się ograniczać jedynie do grafii i ortografii
(dotyczy to zwłaszcza polszczyzny historycznej). Z drugiej strony - regionalna
polszczyzna mówiona zróżnicowana socjalnie. Na tle podziału języka narodowego
na odmiany i style polszczyznę regionalną należałoby określić jako terytorialno-środowiskowy
wariant ogólnej odmiany języka narodowego, mający wszystkie jej cechy,
a ponadto pewien zasób odrębności. W ogólnym schemacie klasyfikacyjnym
należy sytuować regionalne odmiany polszczyzny jako boczne odgałęzienia
odmiany ogólnej. Regionalizmy (zwane dawniej prowincjonalizmami) to niektóre
właściwości wymowy, rzadziej gramatyki, a przede wszystkim wyrazy, formy
słowotwórcze, znaczenia wyrazów i konstrukcje składniowe właściwe codziennej
mowie ludności nie mówiącej gwarą, w tym także warstw wykształconych określonego
regionu. W zakres regionalizmów wchodzą elementy gwarowe z danego obszaru,
następnie archaizmy, neologizmy, elementy obcojęzyczne i kolokwializmy".
Wprawdzie Kwiryna Handke silniej niż poprzednio cytowani autorzy podkreśla
społeczne uwarunkowanie regionalizmów, ale przecież pozostaje w kręgu geograficznych
ich wyznaczników, łącząc tę odmianę z dialektami do tego stopnia, że swoją
wypowiedź o regionalizmach pomieściła w opracowaniu pt ."Terytorialne odmiany
polszczyzny".
Czym więc jest według polskich językoznawców
język regionalny ? 1) jest odmianą języka ogólnego, zlokalizowaną w regionach
, odznaczającą się pewnymi odrębnościami na wszystkich poziomach systemu
językowego ,silnie związanymi z podłożem dialektalnym, 2) w komunikacji
język regionalizmy zachowuje się inaczej niż dialekty, ponieważ bywa używany
też przez warstwy wykształcone, 3) wykazuje się szerszą funkcjonalnością
niż dialekty, ponieważ uczestniczy w stylach artystycznych., 4) regionalizmy
wyrastają na podłożu odrębności kulturalnych regionów w stosunku do większego
terytorium i szerszej wspólnoty komunikacyjnej.
Konstatacje powyższe chyba by nas
zadowoliły (z wyjątkiem uwagi o występowaniu regionalizmów w stylach artystycznych,
w których biorą udział także dialektyzmy), gdybyśmy się dowiedzieli: 1)
co to jest region nie tylko w aspekcie geograficznym, ale też społecznym
, 2) gdyby regionów nie utożsamiano z miastami ( jak w przykładach Pisarka
i Saloniego) i 3) gdyby np. dla Polski udało się wydzielić geograficzne
granice regionów i wyliczyć charakterystyczne dla nich dyferencyjne cechy
kulturowe, które decydowałyby o kształcie języka regionalnego, jak to sugeruje
Handke. A że na te pytania nie dano dotychczas naukowej odpowiedzi, świadczą
kłopoty praktyczne, z jakimi spotkaliśmy się przed dwoma laty, gdy ustalano
granice nowych województw. Z tymi brakami teoretycznymi musimy się liczyć,
gdy w dalszym ciągu będziemy mówić o regionalności języka na Śląsku W każdym
razie możemy założyć, że region i regionalizm także w lingwistyce są pojęciami
przede wszystkim społecznymi a ich aspekt geograficzny ma charakter wtórny.
Zresztą również tzw. geografia językowa (którą zajmuje się dialektologia),
ma charakter przede wszystkim społeczny, ponieważ dotyczy języka chłopów
mieszkających na określonym terenie.
Dopowiedzmy jeszcze , czym jest tożsamość
(identyfikacja) w języku . Definicja słownikowa wydziela 3 semantyczne
warstwy komunikacyjne wyrazu: 1) ogólne: 'stwierdzenie, ustalenie czyjejś
tożsamości , rozpoznanie, utożsamienie' , 2) terminologiczne psychologiczne:
a) 'utożsamienie jednej osoby z drugą, polegające na przeniesieniu stosunku
uczuciowego żywionego do pierwszej osoby na drugą; także: takie samo utożsamienie
jednego przedmiotu z drugim', b)'utożsamianie się z inną osobą, najczęściej
będącą przedmiotem silnych, pozytywnych uczuć, polegające na przeżywaniu
jej sukcesów i porażek jak własnych' , 3) terminologiczne socjologiczne:
'utożsamianie się jednostki lub grupy z przekonaniami albo wartościami
innych ludzi lub innej grupy' . Widać z tego, że identyfikacyjna funkcja
języka tkwi, jak zresztą sam język , w sferze kultury i łączy się z psychologią
jednostkową i społeczną. "Język identyfikuje" / "spełnia funkcję identyfikacyjną"
znaczy to samo, co "informuje o tym, że posiada zdolności do identyfikacji
,czyli do utożsamiania z nim jednostki ( osoby), która może o sobie powiedzieć
, że "mój język jest tym samym, co moja osoba". Cecha tego "mojego" języka
może występować w systemie znaków w dwóch wymiarach: jednostkowym i społecznym
. Można więc mówić 1) o identyfikacji językowej jednostkowej, tj. o języku
osobniczym ( Klemensiewicz 1961, 204) i 2) o identyfikacji językowej zbiorowej
, tj. o języku regionalnym (dialekty), zawodowym (socjolekty). etnicznym,
narodowym ( ojczystym) , państwowym . Nie będziemy się w tym miejscu rozwodzić
na temat identyfikacji języka jednostkowego (Language Identification) ,
ponieważ zajmuje się nią przede wszystkim psychologia i językoznawcza stylistyka
a jego osobliwości można wyjaśnić ekspresywną i impresywną funkcją języka.
Identyfikacyjna funkcja języka w skali społecznej obejmuje ograniczoną
klasę przedmiotów : różne grupy ludzkie i ich relacje z innymi/ wobec innych
ludzi , regulowane więzami kulturalnymi (np. mitami, symbolami i świadomością
historyczną), przepisami prawnymi (np. państwowymi ustawami językowymi,
międzynarodowymi deklaracjami o prawach językowych narodów i grup etnicznych)
; jest ona też powiązana z silnym , ale też zmiennym nacechowaniem waloryzującym.
W naszym wypadku chodzi o językową identyfikację regionalną, którą można
ustalić na podstawie określenia stopnia spójności komunikacyjnej społeczności
regionu, w naszym przypadku - mieszkańców Śląska.
Przejdźmy więc do omówienia faktów,
które wpływają na umacnianie i rozluźnianie więzi identyfikacyjnych mieszkańców
Śląska poprzez ich język. Śląsk jako historyczna dzielnica Polski od dawna
nie jest jednolity pod względem etnicznym , kulturowym, narodowym i państwowo-administracyjnym,
więc pod względem tych cech, które wyznaczają identyfikację grupową. Nie
wdając się w szczegóły historyczne , zajmiemy się głównie współczesnymi
aspektami administracyjno-prawnymi i społeczno- politycznymi regionu/ regionów
Śląska, które mogłyby mieć wpływ na procesy identyfikacyjne. W spadku po
przeszłości żywe są określenia subregionów: Dolny i Górny Śląsk, Śląsk
Opolski i Cieszyński. Trzy pierwsze są na tyle wyraziste, że stały się
podstawą wydzielenia okręgów administracyjnych - województw: dolnośląskiego,
śląskiego i opolskiego. Śląsk Cieszyński długo bronił swojej odrębności
administracyjnej i kulturalnej, nie wyrażając zgody na wejście do województwa
śląskiego, opowiadając się raczej za przynależnością do Małopolski. Przed
ostatnią reformą administracyjną historyczny Śląsk należał aż do 8 województw
(bielskiego, katowickiego, opolskiego, wrocławskiego, wałbrzyskiego legnickiego.,
jeleniogórskiego. i zielonogórskiego). Ponadto Ślązacy ( o bardzo zróżnicowanym
stopniu świadomości etnicznej i narodowo-państwowej) mieszkają poza granicami
Polski, mianowicie w Czechach na Zaolziu, w Niemczech, w Stanach Zjednoczonych
Tylko na terenach Śląska Górnego (z Opolskim) i Cieszyńskiego zachowała
się po drugiej wojnie światowej ludność autochtoniczna, na Dolnym Śląsku
mamy przybyszów z różnych regionów Polski osiadłych w wyniku zaludniania
Ziem Odzyskanych po opuszczeniu ich przez Niemców. Nie potrafimy też dokładnie
określić liczby ludności zamieszkałej na Śląsku a poczuwającej się do śląskiej
etniczności. W przybliżeniu może to być od l-1,5 mil., gdy weźmiemy pod
uwagę ruch migracyjny w okresie międzywojennym, kiedy przybywała na Górny
Śląsk przemysłowy ludność z Małopolski i z Poznańskiego i okres po drugiej
wojnie światowej, gdy przybyli na Opolszczyznę przesiedleńcy ze wschodu,
a później fala robotników z całej Polski, także inteligencja twórcza spoza
Śląska. Przed reformą administracyjną obszar Górnego Śląska (katowickie,
opolskie) i Śląska Cieszyńskiego zamieszkiwało ok. 5,5 mil. osób, zaś Ślązacy
etniczni stanowili na swoim historycznym terenie mniejszość (ok. 1/3 ludności).
Etniczne zróżnicowanie ludności zamieszkałej na Śląsku nie daje możliwości
wytworzenia na tej bazie spójni identyfikacyjnej tym bardziej, że ludność
miejscowa styka się z dość dużą populacją niemiecką ( mniejszość niemiecka
ok.260-270 tys. według Kurcz 1995,43) .
Niejednolita jest też świadomość narodowa
Ślązaków etnicznych. Ponieważ jest to w naszych rozważaniach zagadnienie
bardzo ważne, poświecimy mu trochę więcej uwagi. O ile mi wiadomo, polska
socjologia nie dopracowała się jeszcze ścisłych definicji w opozycji do
i Słownik języka polskiego (1978), pod red. M. Szymczaka; por. też Kłoskowska
1996, gdzie mamy odróżnienie od ). Ponieważ w innych językach odróżnia
się znaczenie () od i (głównie w językach państw wielonarodowych i wieloetnicznych,
np. południowosłowiańskich), sądzimy, że także w polskiej rzeczywistości
zwłaszcza wieloetnicznego Śląska, zróżnicowanie to znalazłoby pełne uzasadnienie.
Owe trzy pojęcia (terminy) odnoszą się bowiem do różnych etapów rozwoju
świadomości grupowo-kulturowej: l) w mamy do czynienia ze świadomością
wspólnoty pochodzenia (krwi), języka, prostych elementów kultury, przeważnie
na poziomie ludowego folkloru, wspólnych interesów, które grupa stara się
usankcjonować na drodze prawnej; 2) na poziomie poczucia - mamy już świadomość
wspólnoty wyższej kultury, zwykle pisanej (piśmiennictwo), tradycji historycznej,
zwykle udokumentowanej, uznania przez inne wspólnoty, zagwarantowania przez
państwo praw do odrębności i pielęgnowania tych odrębności w sposób instytucjonalny;
nazywa się też grupy narodowe (mniejszości narodowe) zamieszkałe w państwie,
gdzie dominuje inny naród; 3) w grupie świadomość wspólnoty kulturowej
jest w pełni rozwinięta, usankcjonowana prawnie, także w prawie międzynarodowym,
często z przywilejem dominacji we własnym państwie. Możemy jedno stwierdzić
z całą pewnością, że Ślązacy nie są narodem. Ale powinniśmy się zdecydować,
czy grupę tę nazywać , czy . Socjolodzy zwracają uwagę (por. np. Kurcz
1995, 120-34), że identyfikacja etniczno-narodowa indywidualna i zbiorowa
jest procesem bardzo skomplikowanym, ale najistotniejsza w nim jest wola
jednostek w wyborze grupy, która to wola może mieć charakter organiczny,
irracjonalny lub racjonalny (por. Turowski 1993, 108). Jeżeli więc przynależność
etniczna do grupy nie jest sprawą dziedzictwa krwi, jak sądzili ideologowie
faszyzmu (chociaż tej więzi nie należy wykluczać, ale nie dawać jej prymatu),
lecz wyborem uzależnionym od jednostek, to musimy przyjąć zmienność deklaracji
etnicznych (narodowościowych), z czym mamy do czynienia na Śląsku w różnych
okresach historycznych i zmienność deklaracji przynależności państwowej
z przyczyn ekonomiczno-politycznych i upodobań kulturowych. Specyfikę odrębności
śląskiej możemy jako tako zrozumieć, jeżeli ją będziemy rozpatrywać pod
trzema względami: l) jako odrębność geograficzną, 2) jako odrębność etniczno-kulturową
i 3) jako odrębność narodowościową. Autorzy historycznej monografii o
polskim społeczeństwie (Ihnatowicz, Mączak, Ziętara, Żarnowski 1996, 613)
piszą o Ślązakach jako grupie, którą łączą więzi regionalne, których: ;
ponadto: byli najsilniejszą (! podkr. moje) grupą regionalną w Polsce,
a ich . Oceniono też ową odrębność następująco: "miała [ona] różne strony.
Jedne z nich zbliżały ich [tj. Ślązaków] do reszty Polaków (np. walka z
germanizacją), inne oddalały (niechęć do przybyszów z innych stron Polski)
[...] Cywilizacja i kultura niemiecka występowały tu w dwoistej roli. Z
jednej strony była to kultura i cywilizacja przeciwnika, z drugiej jednak
w konfrontacji z polską nieraz wygrywała w oczach śląskiego obserwatora.
Stąd wahania polityczne! (chyba lepiej: narodowe, uwaga moja) licznej grupy
Ślązaków". Trudno jednak byłoby się nam dzisiaj zgodzić z autorami cytowanej
monografii, że Ślązacy są taką samą (choć najsilniejszą) grupą regionalną,
jak , , czy , ostatecznie można by ich położenie przyrównać do Kaszubów,
ale też oni nie są wyłącznie regionalną grupą.
Najwięcej dowiadujemy się o odrębności
etnicznej i narodowej Ślązaków z ich własnych, świadomych wyznań. Współczesnych
materiałów wprawdzie nie mamy wiele, ale te, które opublikowano (Wódz (red.)
1990; Głogowski, Kisiel 1996; także wypowiedzi prasowe) przynoszą nam dość
reprezentatywne wypowiedzi, w których jako ważne cechy odrębności wymienia
się: pierwotną kulturę, swoją ziemię, tradycję rodzinną, a także narodowość.
Dorota Simonides, Ślązaczka, profesor etnografii i długoletnia działaczka
polityczna z Opolszczyzny, najpierw poseł w sejmie Polskiej Rzeczpospolitej
Ludowej, następnie senator w Rzeczypospolitej - samowiedzę górnośląską
widzi w 5 cechach: l) geograficznej (ziemia śląska), 2) rodzimości grupy
(nie jest to mniejszość narodowa powstała w wyniku politycznego wyznaczenia
granic państwowych), 3) zmienności przynależności państwowej grupy, 4)
drugorzędnej roli w strukturze państwowej (ekonomicznej, politycznej),
5) w wielokulturowej (mieszanka kultury polskiej, czeskiej, niemieckiej,
łacińskiej (chrześcijańskiej) (por. Simonides 1997, 6 (20), 8-10). W ostateczności
opowiada się za statusem Ślązaków jako grupy etnoregionalnej(op. cit. 8),
przy czym nie wyklucza różnych opcji narodowych, przede wszystkim polskich
i niemieckich. Na podstawie wymienionych już publikacji (Wódz (red.) 1990;
Głogowski, Kisiel (red.) 1996) możemy stwierdzić, że Ślązacy deklarują
następujące opcje narodowe: l) Polak i Ślązak, 2) Ślązak i Polak, 3) Polak,
4) Ślązak, 5) Ślązak i Niemiec, 5) Niemiec i Ślązak, 6) Niemiec. Konkludując:
Ślązacy nie są narodem ani narodowością, ale grupą etnoregionalną (Simonides),
którą spaja wspólnota geograficzna (ziemia) - stąd nazwa grupy i jej etniczna
idealizacja; specyficzna kultura, w różnych częściach tej ziemi nieco zróżnicowana,
ale na tyle spójna, że spełniająca wyidealizowaną rolę łączącą i oparta
na amalgamacie kultur sąsiadów i kultury chrześcijańskiej; świadomość tradycji
politycznej polegającej na zmiennej przynależności grupy do różnych państw,
w których dominowały inne narody, a Ślązacy byli im w jakiś sposób podporządkowani;
duma z własnej kultury i wyższego poziomu cywilizacyjnego wobec innych
grup etnicznych w Polsce oraz uległość wobec poziomu cywilizacyjnego Niemców
(może też Czechów); separatyzm dzielnicowy, który wyrasta z rzeczywistych
niesprawiedliwości państw, w skład których wchodził Śląsk w toku dziejów
i z kompleksów politycznych - wobec Polski i Polaków, i kompleksów politycznych
i cywilizacyjnych - wobec Niemiec (Prus) i Niemców. Ślązacy nie reprezentują
jednolitej świadomości narodowej: są Polakami, Ślązakami i Niemcami, pomijając
owej polskości czy niemieckości dzielonej ze śląskością.
Wobec tak zróżnicowanych postaw w
stosunku do własnej tożsamości narodowo-etnicznej nie dziwi także zróżnicowana
ocena własnego śląskiego języka (gwary śląskiej). Na ten temat nie mamy
, niestety, rozległych badań, ale poczyniono już pewne próby1 opisu tego
zjawiska. Skudrzykowa i Urban ( 1999,214-218) przedstawiły wyniki ankiety,
którą wykonała Aleksandra Ratka w Orzeszu. Charakterystyczne są odpowiedzi
respondentów (203 osoby zróżnicowane pod względem wieku i wykształcenia,
deklarujące się w zdecydowanej większości jako Ślązacy) na kilka pytań,
które pośrednio mogą świadczyć o stopniu aprobaty dla swojego języka. I
tak na pytanie o język poznany w dzieciństwie jako pierwszy -70 % uznało
gwarę; jakiego języka używasz w domu? - 60 % odpowiedziało, że gwary zaś
gwary i języka ogólnego równolegle - 63 %; jakiego języka używasz w rozmowie
z przyjaciółmi Ślązakami ? - 86 % gwary ; jakiego języka używasz w kontaktach
zawodowych z kolegami ? - 53 % gwary i 33 % języka ogólnego; - z przełożonymi
- tylko 19% gwary i 72 % polszczyzny ogólnej ;czy uważasz, że dzieci śląskie
powinny się uczyć gwary w szkole: tak: ok.62 %, nie: 24 %, nie wiem: 14
%..Komentując te i podobne odpowiedzi ankietowe , autorki wysunęły szereg
ciekawych wniosków, m.in. stosunku do gwary śląskiej pokolenia młodego,
które "Nie idzie [...] w kierunku całkowitego wyzbycia się gwary, ale w
kierunku nabywania podwójnej kompetencji językowej. Za przejaw tego procesu
uznać można: 1) całkowite niemalże odrzucenie gwary jako pierwszego języka,
2) malejącą rolę gwary jako języka kontaktów z dziećmi , 3) malejącą nieco
rolę gwary jako jedynego języka w kontaktach rodzinnych" (Skudrzykowa,
Urban 1999,216-217) Młode pokolenie . nie rezygnując z używania rodzimej
i rodzinnej gwary , łatwiej niż starsi - dopuszcza i faktycznie używa języka
ogólnego. "Dotyczy ten proces pokolenia ludzi młodych[...] wykształconych,
zatem grupy naprawdę jeszcze mało licznej (według najnowszych danych osób
z wykształceniem ponadpodstawowym jest tu około 27%). Równocześnie jednak
powstaje w tym regionie niejako moda na gwarę."(ibid.). Nie wiadomo jednak,
czy jest ona związana z normalnym aktem komunikacyjnym, chociaż to niewykluczone
(Grybosiowa 1997) , czy z funkcją ludyczną, którą ta gwara zaczęła pełnić
na dość szeroką skalę, nawet poza regionem (por. "Masztalscy") . Ale też
respondenci ankiety uświadamiają sobie ujemne skutki przywiązania do swojej
gwary. W literaturze ((Skudrzykowa, Urban 1998,180) ujmuje się to tak:
"Ślązacy, naprawdę dumni z własnej odrębności kulturowej, cywilizacyjnej,
językowej, także często właśnie w języku upatrują źródła swych kompleksów,
niepowodzeń, utrudnionego startu w kultura ogólnej itd. Bywa przecież,
że język ogranicza ich funkcjonalnie w kontaktach z innymi, czasem zmniejsza
skuteczność, fortunność komunikacyjną. Stąd też pewnie coraz częstsza jest
postawa świadomego bilingwizmu, nie wymuszonego dopiero przez kontakt ze
szkołą, ale wynoszonego z domu, dzięki staraniom rodziców, głównie matek"
Jeżeli Ślązacy, także młodzi są dumni ze swego języka, to osiedleńcy (górnośląscy
"gorole") odnoszą się do tej gwary raczej niechętnie ( poza funkcja ludyczną,
która zyskuje akceptację), co udowodniły badania cytowanych już wyżej autorek.
(Skudrzykowa, Urban 1998,174-180)2
W utwierdzaniu identyfikacyjnej funkcji
każdego języka, w tym także gwary śląskiej, istotne są zabiegi kulturyzacyjne
wokół jego aktywacji , pielęgnacji i akceptacji ze strony społeczeństwa,
które jest lub może się stać wspólnotą komunikatywną . W tej dziedzinie
na Śląsku poczyniono pewne kroki, zwłaszcza w okresie transformacji ustrojowej.
W tym kontekście nie powinno się pomijać funkcjonowania elit intelektualnych,
ale zagadnienie jest tak obszerne, że autora nie stać na kompetentne informacje
3. Odnotowujemy dość obszerną publicystykę na temat narodowości i tożsamości
śląskiej (Lubaś 1998,49-51), działania organizacji społecznych i quasipolitycznych
o nastawieniu regionalistycznym , których zadaniem jest "promocja" Śląska
i śląskiej mowy w skali kraju i w skali międzynarodowej4 .Ciekawy jest
ruch studencki powstały na Uniwersytecie Śląskim, który ośmiela intelektualnie
młodzież uczącą się do używania gwary. Dzięki aktywności działaczy tego
ruchu i ich opiekuna prof. .Mariana Kisiela wydano już dwa tomiki prac
studenckich na tematy kultury. folkloru, obyczaju, języka na Śląsku5. Powstają
też różnorodne poradniki i opracowania językoznawcze , które dobrze informują
o funkcjonowaniu gwary w regionie, ale też są nastawione na ich eliminację
z języka ogólnego uczniów (por. np. B. Cząstka-Szymon, H. Synowiec, Polszczyzna
w szkole Śląskiej.1,2, Ktowice 1995). Gwarę popularyzuje lokalna prasa
( np. felietony w "Śląsku" dr J.Tambor ) programy telewizyjne i radiowe,
nadając niektóre audycje w formie gwarowej ,konkursy gawędziarskie, w małym
stopniu literatura piękna pisana gwarą a nawet stylizowana na gwarę , która
na Śląsku nie osiągnęła nigdy wysokiego, a nawet przyzwoitego artystycznie
poziomu. Z uznaniem trzeba odnotować wydanie słowników gwary śląskiej(
por. Słownik gwary śląskiej, (wyd. 2), red.: A. Czajkowski, I. Czajkowska,
A. Klukowski, D. Klukowska, konsultacja J. Tambor, Katowice. 1996; B.Cząstka-Szymon,J.Ludwig,
H.Synowiec, Mały słownik gwary Górnego Śląska Cz. I, Katowice 1999).W dziedzinie
badań naukowych mamy również do odnotowania ważne publikacje z zakresu
językoznawstwa i socjologii dotyczącej Śląska, ale ich popularyzacja nie
jest na tyle skuteczna, aby oddziaływała na świadomość językową Ślązaków.
Autorytetem stał się jedynie prof. Jan Miodek, którego poglądy utrzymane
w tonie entuzjastycznej aprobaty dla polszczyzny śląskiej stały się dla
jego wielbicieli niepodważalnym dogmatem.
W procesie formowania identyfikacji
językowej z regionem ważną rolę odgrywają działania prawno-administracyjne.
W stosunku do Śląska ważne są niektóre dyrektywy szkolne zalecające fakultatywne
nauczanie regionalnej dialektologii i wiadomości o regionie. Można się
powołać także na przepisy prawne wyższego rzędu , np. na Ustawę z dnia
7 października 1999 r. o języku polskim, gdzie w Art.3, pkt.4.1mówi się:
"Ochrona języka polskiego polega w szczególności na: 4) upowszechnianiu
szacunku dla regionalizmów i gwar, a także przeciwdziałaniu ich zanikowi".
W skali międzynarodowej, chociaż regionalizm cieszy się szczególnym wsparciem
demokratycznych państw i wchodzi jako jeden z głównych składników polityki
międzynarodowych organizacji ,m.in. Unii Europejskiej, "język śląski" nie
pojawia się wśród wymienianych języków małych, rozwijających się, czy zagrożonych.(por.
"Unesco Red Book On Endangered Languages: Europe" i "Universal Declaration
On Linguistic Rights Preliminariet . The institutions and non-governmental
organizations, signatories to the present Universal Declaration of Linguistic
Rights, meeting in Barcelona (1996)". Nie jest wiec problemem międzynarodowym.
Z drugiej strony w polskiej polityce językowej, która w perspektywie wejścia
kraju do Unii Europejskiej musi się liczyć z międzynarodowymi tendencjami
do przyznawania praw"małym ojczyznom,, i "małym językom" , powinno się
uwzględnić aspiracje miejscowej ludności śląskiej do zagwarantowania praw
swojemu językowi regionalnemu pod warunkiem jednak , że elity będą w stanie
uzasadnić a w pewnym stopniu także uskutecznić takie dążenia (Lubaś 2000,
116-117).
Jeżeli język ma spełniać rolę identyfikacyjną,
powinien odznaczać się pewną jednolitością systemową: gramatyczną i leksykalną
, która się ustala naturalnie lub w procesie normowania. Powiedzieliśmy
już , że w wypadku dialektu śląskiego do normowania jeszcze nie doszło,
obserwujemy zaledwie jego początki. W grę więc wchodzą tylko gwary śląskie
w postaci systemu naturalnego, a te są dość wyraźnie zróżnicowane. Mają
one charakter "pograniczny" między dialektami wielkopolskimi i małopolskimi
i częściowo mieszany - co jest widoczne w wielości ich cech dzielonych
z dialektami sąsiednimi Fakt ten utrudnia wszelkie ujednolicanie gramatyczne.
Trudno uwierzyć, ale dialekty śląskie odznaczają się wśród innych dialektów
najmniejszą ilością pozytywnych cech językowych, tzn. takich, które by
nie występowały na innych obszarach Polski , co dokumentuje sumienne zestawienie
cech dialektów śląskich sporządzonych przez Karola Dejnę ( Dejna 1993,
261-266 ) . Z językowych zjawisk istotnych dla tych dialektów typowe dla
całego Śląska są tylko formy czasu przeszłego na - ch (typ: jagech był
, robiłach ) , wymowa grupy rzy>rzi (trzimać, trzista ) i grupy spółgłoskowe
strz, zdrz (strzoda 'środa' , żdrzódło 'źródło' ). Najważniejsza cecha
językowa dzieląca gwary północnej części Śląska od południowej to mazurzenie
, które ze względu na wyrazistość tej cechy w pozostałych dialektach polskich
ma zasadnicze znaczenie prestiżowe: nie mogłoby być zaakceptowane w przyszłej
kodyfikacji. Śląskie gwary jabłonkowskie i Cieszyńskie zachowują charakterystyczne
spółgłoski: sz - ż(rz)-cz-dż wymawiane miękko; zastępują one dwa szeregi
głosek: sz ż (rz) cz dż i ś ź ć dź ; gwary te nie mają wymowy -ę jak-a
, która jest dość powszechna w regionie, ale znowu pojawia się na pograniczu
czeskim. Tam też mamy mieszane gwary polsko-czeskie, tzw.laskie. W północnych
gwarach śląskich (niemodlińskie) spotykamy dyftongiczną wymowę a pochylonego
jak oł ( np. joł ' ja' , gołdoł 'gada' ) i szeroką wymowę samogłosek nosowych
, tj. ą w wygłosie obok -a , w śródgłosie w postaci grupy aN ( "widzą /
widza tą gambą/gamba, piańć 'pięć' ). Inne gwary północne ( opolskie i
kluczborskie) trochę inaczej wymawiają samogłoski nosowe w zależności od
pozycji, np. widza ta gamba , ale piyńć. Na północy bardziej też widoczne
są cechy wielkopolskie , jak np. wymowa ó jak óy (wóys 'wóz') o jak oe
( toe 'to' ) , eł jak oł (połny).Wszystkie gwary śląskie ulegają leksykalnym
wpływom niemieckim, chociaż w różnym stopniu , a na południu także czeskim
i słowackim. (Zaręba 1988, 26-27).Gdyby doszło do kodyfikacji , pojawiłyby
się poważne trudności z ustaleniem jednolitej wymowy samogłosek nosowych
i samogłosek pochylonych. Opracowany przez Alfreda Zarębę "Atlas językowy
Śląska ( I-VII :1969-1989 ) ukazuje także duże zróżnicowanie słownictwa
śląskiego, co przy kodyfikacji utrudniałoby normowanie leksyki , tym bardziej,
że w słownictwie śląskim mamy duże pokłady niemieckie.
Zamiarem opracowania było ustosunkowanie
się do powszechnie przyjętego w nauce przekonania , że historyczna dzielnica
Śląsk zachowała do dzisiaj swoją odrębność etniczną i kulturalną, która
ułatwia mieszkańcom tego regionu podtrzymanie identyfikacji (tożsamości)
regionalnej. Wśród czynników pierwszorzędnych decydujących o tej identyfikacji
bez żadnych zastrzeżeń wymienia się język, nazywany polszczyzną śląską
/ regionalną śląską odmianą języka polskiego / językiem śląskim/ dialektem
śląskim/ mową śląską/ gwarą śląską. Ze względu na użycie tej odmiany języka
w komunikacji publicznej jej status uznawano za wyższy niż dialektów wiejskich,
a niższy niż języka ogólnego .Najchętniej godzono się na status regionalnej
,śląskiej polszczyzny, czyli geograficznej odmiany języka polskiego .W
przedstawionym opracowaniu odrzuca się takie założenia i na podstawie takich
faktów, jak : 1) zróżnicowanie geograficzne i kulturalne historycznego
Śląska uniemożliwiające współdziałanie większości etnicznych Ślązaków w
tworzeniu wspólnoty komunikacyjnej, 2) zróżnicowanie etniczne ludności,
wśród której ludność autochtoniczna śląska stanowi mniejszość, 3) niejednolita
świadomość narodowościowa ( Ślązacy, Polacy, Niemcy i narodowości "pośrednie"
Ślązak-Polak/ Polak-Ślązak, Ślązak-Niemiec/Niemiec-Ślązak itp.), 4) słaba
kulturyzacja gwary ( akceptacja , kultywacja, edukacyjna popularyzacja),
okazjonalne tylko działania polityczno -prawne, 5) zróżnicowanie systemowe
gwar śląskich - dochodzimy do wniosku, że nie ma materialnie regionalnej
polszczyzny śląskiej. Istnieje tylko wśród gwar śląskich polszczyzna miejska
katowickiego okręgu przemysłowego i przylegającej do niego aglomeracji
wiejsko-osiedlowej , która zdobyła status interdialektu wybijającego się
na język regionalny. Proces ten jednak, dawniej hamowany politycznie, w
sprzyjających obecnie wewnętrznych i międzynarodowych warunkach, może się
zakończyć pomyślnie. Regionalny język śląski/ polszczyzna śląska (regionalna)
jest na razie mitem, który współtworzy warunki dla identyfikacji etnicznej
( według niektórych- narodowościowej) Ślązaków i dla spełnienia haseł politycznych
niektórych grup popierających autonomię Śląska a dla radykałów - separację
od Polski. W każdym razie - przykład Śląska pokazuje nam, jak silna jest
rola języka w określaniu identyfikacji grupowej. Dla jej potrzeb nawet
język można włączyć w sferę mitologii.
Literatura
Gajda ,Stanisław (red.) 1991, Stan
i potrzeby badań śląskoznawczych nad językiem, piśmiennictwem i folklorem,
Opole
Głogowski T, M. Kisiel 1997 , Śląsk
inaczej. Katowice.
Grybosiowa , Antonina 1997, Swoi i
obcy na Śląsku. Problem koegzystencji językowej (w druku; dziękuję Autorce
za udostępnienie maszynopisu).
Ihnatowicz Ireneusz, Antoni. Mączak,
Benedykt. Zientara, Janusz Żarnowski, 1996 Społeczeństwo polskie od X do
XX wieku. Warszawa (wyd. 3 poprawione),
Kadłubiec, Karol Daniel 1994, Cieszyńsko-zaolziańska
polszczyzna, Katowice
Klemensiewicz, Zenon 1961 , Jak charakteryzować
język osobniczy ? (w:) W kręgu języka literackiego i artystycznego, Warszawa.
Kłoskowaka , Antonina 1996,Kultury
narodowe u korzeni. Warszawa.
Kurcz ,Zbigniew 1995, Mniejszość niemiecka
w Polsce, Wrocław.
Lubaś ,Władysław 1998 Czy powstanie
śląski język literacki? Język Polski LXXVIII 1-2.
Lubaś ,Władysław 2000-, Co jest teraz
ważne w polskiej polityce językowej ? Socjolingwistyka 16.
Dejna, Karol 1993, Dialekty polskie,
wyd.II, Wrocław-Kraków
Micewicz, Teresa 1975, Bilingualism
in Upper Silesia its Psycho-and Sociolinguistic Problems, Warszawa.
Simonides,Dorota 1997, , Górnośląska
samowiedza, "Śląsk>", nr 6 (20).
Pluta Feliks 1997, Badania dialektologiczne
na Śląsku w ostatnim pięćdziesięcioleciu, [w:] Polszczyzna śląska. Historia
i współczesność, red. B.Wyderka, Opole.
Skudrzykowa, Aldona, Krystyna Urban
1999, Status gwary w języku mieszkańców miast śląskich (w:) Miasto.Teren
koegzystencji pokoleń, Łódź.
Skudrzykowa, Aldona, Krystyna Urban
1998, Stan gwary śląskiej w opisach i opiniach nie-Ślązaków (w:) Prace
Językoznawcze 25. Studia historycznojęzykowe, pod red. O. Wolińskiej, Katowice.
Turowski Jan 1993, Socjologia. Małe
struktury społeczne, Lublin.
Wódz , Jacek (red.) 1990 , Górny Śląsk
w oczach Górnoślązaków, Katowice Wyderka, Bogusław (red.)1997, Polszczyzna
śląska. Historia i wspólczesność, Opole
Zaręba , Alfred , 1988, Literackie
języki regionalne w Polsce?, Język Polski LXVIII.
--------------------------------------------------------------------------------
1 W Instytucie Języka Polskiego UŚ
od kilku lat kontynuuje się badania nad językiem miejskim Śląska rozpoczęte
przeze mnie w latach siedemdziesiątych, w ramach których przewidziano także
studia nad świadomością językową mieszkańców Śląska. Warto też podkreślić,
że badania nad świadomością językową uczniów szkół zaolziańskich przeprowadziła
Irena Bogocz. Niestety socjologowie śląscy , chociaż często się wypowiadają
na temat wyznaczników tożsamości Ślązaków . nie podjęli dotąd solidnych
badań terenowych.
2 "Budzenie emocji nie było naszym
celem, więc pytanie swe kierowałyśmy nie do goroli (Zagłębiaków), ale do
krojcoków (przybyszów przyżenionych ze Ślązakiem lub Ślązaczką lub ich
dzieci). Odpowiedzi, które uzyskałyśmy, nie podnosiły zbyt mocno problemu
zniemczenia gwary śląskiej, co wydaje się dość obiegową opinią na jej temat.
Respondenci (w większości ludzie młodzi - w wieku ok. 23-26 lat) zwracali
natomiast uwagę na fakt emocjonalnego stosunku do przedmiotu rozmowy, często
pojawia się leksyka wprost wartościująca. Porównajmy najczęstsze sformułowania:
"nie lubię gwary śląskiej", "wkurza mnie, jeżeli młode, dobrze ubrane dziewczyny
posługują się gwarą, to nie pasuje" (A., mężczyzna, lat 23, wykształcenie
zawodowe); "śląski mnie denerwuje" (B., kobieta, lat 23, studentka); "porozumiewać
się w ten sposób [gwarą] można tylko w swoim gronie, niegrzecznie jest
wyrażać się w ten sposób w obecności ludzi, którzy tego nie rozumieją"
(C., kobieta, lat 44, wykształcenie średnie). Składnikiem wielu spośród
przytaczanych wypowiedzi była ocena poziomu wykształcenia lub poziomu inteligencji
osób posługujących się gwarą. Nie była to nigdy ocena pozytywna. I znów
uzyskano wypowiedzi nacechowane, "mocne". Oto kilka charakterystycznych
sformułowań: "nie rozmawiam z nimi [dziewczynami używającymi gwary], są
głupie" (A.); "[gwara] kojarzy mi się z prymitywnymi ludźmi" (B.); "kojarzy
mi się z niewykształconymi ludźmi, tłumokami, grubą babą i nierozgarniętym
chłopkiem" (D., kobieta, lat 26, wykształcenie średnie). Składnikiem każdej
niemalże wypowiedzi była uwaga o konieczności uczenia dzieci polszczyzny
ogólnej: "Nie pochwalam nauki mówienia gwarą przez dzieci, myślę, że powinny
one znać poprawny język literacki" (C.); , Jednak nie jestem za nauką dzieci
gwary, to nie wypada. Takie dzieci mogą być późniq szykanowane" (E., kobieta,
lat 36, wykształcenie średnie".
3 Informację na temat aktualnego stanu
kultury na Śląsku, niestety wysoce upolitycznioną i w dużym stopniu zabarwioną
subiektywizmem dziennikarskim daje publikacja "Kongres kultury na Górnym
Śląsku. Katowice ,26-27 września 1998", Katowice 1998
4 Do ciekawszych należy publikacja
K.Karwata, Jak hanys z gorolem. Rozważania o Górnym Śląsku, Katowice 1999,
gdzie mamy dobrze scharakteryzowaną działalność ruchów politycznych na
rzecz autonomii Śląska i psycho-społeczną atmosferę w środowiskach twórczych
regionu
5 Por. np."Śląsk inaczej. Materiały
I Sesji Śląskoznawczej ..., pod red. T.Głogowskiego i M.Kisiela, Katowice
1997; "Nowy Śląsk.Materiały III Sesji Śląskoznawczej..., pod red.T.Głogowskiego,M.Kisiela
i M.Sporonia, Katowice 1999.
Prof. dr hab. Władysław LUBAŚ (Opole) |
|
| |
Follow
Ups:
Post a Followup
|
|